Reklama

Kościół

Biskup Polowy: Niech ofiara z życia Mateusza mobilizuje do wiernej i wytrwałej służby

- Niech ofiara z życia Mateusza nie demobilizuje, ale mobilizuje Was do wiernej i wytrwalej służby na rzecz bezpieczeństwa i pokoju, wolności i suwerenności naszej Ojczyzny i naszych granic- mówił bp Wiesław Lechowicz w homilii podczas Mszy św. pogrzebowej za śp. sierż. Mateusza Sitka. W kościele pw. św. Anny w miejscowości Nowy Lubiel (woj. mazowieckie) odbyły się uroczystości pogrzebowe żołnierza zmarłego w wyniku ataku jednego z migrantów na granicy polsko-białoruskiej.

[ TEMATY ]

żołnierz

PAP/Albert Zawada

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Publikujemy całość kazania:

„Panie,

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W te dni rozpaczy.

Gdy czuję nad sobą

Ciężar Twoich wyroków,

Biję pięściami w zamkniętą Bramę,

Tłukę w nią

I kołatam!

Jak ją otworzyć na ścieżaj?

Jak ją wyważyć z zawiasów?

Jakim taranem ją skruszyć?

Nie zdołam tego dokonać.

Więc błagam: Otwórz ją!

Ona mi jedna została!

Ale me pięści

Mdleją z nadmiaru zmęczenia

I opadają

Bezsilne,

Skrwawione.

Nie starczy mi wiary

W tej walce

Z Bramą zamkniętą,

… błagam,

Przyjdź mi z pomocą

Na przekór słabości mych pięści”

/KSIĘGA MODLITW DAWNYCH I NOWYCH, Roman Brandstaetter/

PAP/Albert Zawada

Do bicia pięścią w zamkniętą bramę można by porównać to, co wielu z nas, w pierwszym rzędzie Rodzice i najbliżsi śp. Mateusza, przeżywało w ostatnim czasie. Kołataliśmy, biliśmy nie dawaliśmy spokoju Panu Bogu poprzez nasze modlitwy płynące do Niego szerokim nurtem. Otwarła się brama, ale nie ta, o której myśleliśmy. Pragnęliśmy życia ziemskiego dla naszego drogiego i kochanego brata. Bóg tymczasem otwarł przed nim bramę życia wiecznego. Pragnęliśmy, by mógł nadal służyć Ojczyźnie ziemskiej, tymczasem Bóg powołał go do ojczyzny niebiańskiej. Pragnęliśmy życia w świecie naznaczonym wojnami i przemocą, a śp. Mateusz przeszedł do królestwa prawdy i sprawiedliwości, miłości i pokoju.

Niełatwo jest pogodzić się z wolą Bożą, nawet jeśli wyznajemy wiarę w zmartwychwstanie Jezusa i życie wieczne. Wiara nie usuwa bowiem bólu i nie osusza łez, ale chroni przed rozpaczą i beznadzieją. Skąd czerpiemy nadzieję, graniczącą z pewnością, że nasz brat, śp. Mateusz, znalazł się w ramionach miłującego Boga?

Oddajmy znów głos wspomnianemu poecie, przeżywającemu śmierć żony:

Reklama

„Gdy w sierpniowe południe

Pot śmiertelny

Ocierałem z jej czoła,

Twoje męczeństwo

Wspomniałem,

Chrystusie. (…)

Gdy poczułem na moim policzku

Jej ostatni oddech,

Który jak ptak niewidzialny

Uleciał w powietrze,

Wspomniałem

Twoje ostatnie westchnienie,

Chrystusie:

— W ręce Twoje oddaję mego ducha,

Boże...

Bądź błogosławiony za to westchnienie,

Które wydałeś

Na podobieństwo

Ludzkiego westchnienia”.

Roman Brandstaetter odnalazł odpowiedź na nurtujące go pytania i wątpliwości w Chrystusie ukrzyżowanym. „Kto krzyż odgadnie, ten nie upadnie w boleści sercu zadanej”! Żeby nie upaść na duchu trzeba nam wpatrywać się w krzyż Jezusa. „Bóg nawet Syna swego nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał” (Rz 8,31). Stał się solidarny z nami w naszym losie, nie wyłączając własnej śmierci i doświadczenia żałoby po stracie najbliższych, np. przyjaciela Łazarza. Jan Paweł II w książce pt. „Przekroczyć próg nadziei” powiada, że w ten sposób Bóg jakby się usprawiedliwił przed człowiekiem z wszystkich nieszczęść i tragedii, które go spotykają. Jakby wytracił nam z ręki broń oskarżenia Boga.

„Bóg jest zawsze po stronie cierpiących. Jego wszechmoc objawia się właśnie w tym, że dobrowolnie przyjął cierpienie. Mógł nie przyjąć. Mógł okazać swoją wszechmoc nawet w momencie ukrzyżowania. Przecież Mu to proponowano: „Zstąp z krzyża a uwierzymy Ci" (por. Mk 15,32). Nie przyjął tej propozycji. To, że pozostał do końca na krzyżu, to, że na tym krzyżu mógł powiedzieć do Boga tak, jak wszyscy cierpiący: „Boże mój, czemuś Mnie opuścił?" (Mk 15,34) - właśnie to pozostało w dziejach człowieka jako najsilniejszy argument. Gdyby zabrakło tego konania na krzyżu, prawda że Bóg jest Miłością zawisłaby w jakiejś próżni”.

Reklama

PAP/Albert Zawada

Niech zatem w tych bolesnym czasie towarzyszy nam wiara, że sam Chrystus otworzył przed śp. Mateuszem bramę wiecznego szczęścia. Otworzył ją niczym innym tylko krzyżem, swoim cierpieniem, swoją śmiercią, swoją solidarnością z nami, nie pogodzonymi z tym co się stało!

„W ręce Twoje oddaję mego ducha,

Chryste,

Bądź błogosławiony za to westchnienie,

Które wydałeś

Na podobieństwo

Ludzkiego westchnienia”.

Wiara prowadzi nas do błogosławienia Chrystusa za otwarcie bramy wiodącej do życia wiecznego. Ale też prowadzi nas do błogosławienia Was, Drodzy Rodzice Mateusza. 21 lat temu przynieśliście syna do chrztu, przekazując mu klucz do wiecznego szczęścia, jakim jest wiara. To dlatego dzisiaj smucimy się i bolejemy, ale nie jako ci, którzy są pozbawieni nadziei. Jezus przecież powiedział, a On zawsze dotrzymywał słowa: „kto przyjmie chrzest i wierzy we Mnie choćby i umarł żyć będzie”.

Błogosławimy Was, drodzy Rodzice, za przekazanie wiary swojemu synowi, ale także za wpojenie mu miłości do Ojczyzny, gotowości do służby, odpowiedzialności za innych. To również dzięki Wam Mateusz był gotowy złożyć przysięgę: „Za sprawę mojej Ojczyzny w potrzebie krwi własnej ani życia nie szczędzić. Tak mi dopomóż Bóg”.

Wojsko Polskie stało się dla niego drugą rodziną. I żołnierze traktowali go jako swojego brata. Dlatego nóż, który go ugodził; ugodził też wszystkich żołnierzy Wojska Polskiego; zadał ranę wszystkim, którzy z narażeniem życia nie tylko na granicy polsko-białoruskiej pełnią swoją służbę. Dzisiejsza uroczystość pogrzebowa Waszego kolegi, brata w służbie wojskowej, jest okazją, by i nad Wami, drodzy żołnierze, wypowiedzieć błogosławieństwo. Jesteście błogosławieństwem dla nas i dla naszej Ojczyzny! Niech ofiara z życia Mateusza nie demobilizuje, ale mobilizuje Was do wiernej i wytrwalej służby na rzecz bezpieczeństwa i pokoju, wolności i suwerenności naszej Ojczyzny i naszych granic. Niech Bóg w tym wszystkim Wam dopomaga, a tych, którzy mają wpływ na Wasze bezpieczeństwo niech oświeca do podejmowania takich decyzji i działań, które będą zapobiegać wstrząsowi sumień.

Reklama

Uczestniczymy dzisiaj w pogrzebie pierwszego żołnierza polskiego, który po II wojnie poległ na polskiej ziemi z rąk obcokrajowca. Jeden z największych myślicieli wczesnego chrześcijaństwa Tertulian mówił, że „krew męczenników jest nasieniem chrześcijan”. Dzisiaj trzeba sobie postawić pytanie, co się zrodzi ze śmierci śp. Mateusza. Nie wiemy, co z męczeńskiej śmierci Mateusza wyrośnie, ale wiemy co powinno wyrosnąć.

Podziel się cytatem

Reklama

„Ponad wszystkimi partiami musi stać się wyraźniej widzialna wspólnota naszego państwa. Nie może spór partii pozostać ostatnim słowem. Ten spór jest tylko wtedy sensowny, kiedy przez niego i w nim stale uwidacznia się przed sobą nawzajem wspólny respekt i wspólne zmaganie o to samo, o nasze wspólne życie, o nasze wspólne państwo. Jak młodzi ludzie i w ogóle mieszkańcy naszego kraju mają jeszcze wierzyć w to, co wspólne, jeśli wydaje się, że często ostatnie słowo należy do wrogości, jeśli kogoś drugiego określa się jedynie jako godnego pogardy i obrzydliwego, jeśli nie oczekuje się od niego niczego dobrego? Wtedy człowieka musi ogarnąć pogarda, wtedy nie może być już widoczne, że to wszystko przecież jest podporządkowane pierwszoplanowym, wspólnym przekonaniom, o które my wszyscy walczymy, za które wszyscy odpowiadamy i które stanowią fundament nas wszystkich. Wspólnota tego, co nas wszystkich podtrzymuje, musi być silniejsza niż przeciwieństwa”. Tak mówił abp Monachium Joseph Ratzinger w 1980 roku podczas Mszy żałobnej po zamachu bombowym. Jakże te słowa są trafne w dzisiejszej sytuacji naszego narodu.

Reklama

Trumna polskiego żołnierza, sierżanta Mateusza Sitka, woła o zaprzestanie przemocy. Ileż bowiem śmiercionośnych noży nienawiści, pogardy, zemsty rzucanych jest słowem i czynem w naszej przestrzeni publicznej?! Potępienie i powstrzymanie przemocy we wszystkich jej formach musi stać się wspólnym dobrem nas wszystkich! To jest bowiem podstawa naszego osobistego i narodowego bezpieczeństwa. Ono zależy nie tylko od ilości i wyposażenia żołnierzy.

Reklama

W imię tego właśnie bezpieczeństwa poniósł śmierć nasz brat Mateusz. Oby przyszłość pokazała, że ból dzielony z jego najbliższą rodziną i z rodziną wojskową był autentyczny i przemieniający!

Niech i ta nadzieja towarzyszy naszej modlitwie za śp. Mateusza, którego zawierzamy Jezusowi zmartwychwstałemu, który otworzył naszemu bratu bramę wieczności i dokończył jego niedokończone życie!

Niech odpoczywa w pokoju wiecznym! Amen!

PAP/Albert Zawada

PAP/Albert Zawada

We Mszy św. uczestniczyli m.in. prezydent Andrzej Duda oraz wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak Kamysz. Zmarłego żegnali też generałowie Wojska Polskiego: gen. Wiesław Kukuła, szef Sztabu Generalnego WP, gen. broni Marek Sokołowski, Dowódca Generalny, gen. dyw. Maciej Klisz, Dowódca Operacyjny, gen. bryg. Krzysztof Stańczyk, dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej oraz żołnierze 1. Warszawskiej Brygady Pancernej, liczni przybyli żołnierze innych formacji, a także tłumy mieszkańców. Na początku Eucharystii prezydent Andrzej Duda przekazał rodzinie Krzyż Zasługi za Dzielność, który przyznał pośmiertnie zmarłemu żołnierzowi. Odczytana została także decyzja ministra obrony narodowej o awansowaniu szer. Mateusza Sitka na stopień sierżanta. Eucharystię koncelebrowali ordynariusz diecezji łomżyńskiej bp Janusz Stepnowski, bp Tadeusz Bronakowski, proboszcz parafii ks. Wojciech Goryszewski, duchowni diecezjalni, a także kapelani Ordynariatu Polowego, m.in. ks. płk Radosław Michnowski, dziekan Wojsk Obrony Terytorialnej, ks. kmdr Zbigniew Rećko, dziekan Marynarki Wojennej oraz ks. płk SG Zbigniew Kępa, dziekan Straży Granicznej. Po Mszy św. trumna z ciałem sierż. Mateusza Sitka, została złożona na miejscowym cmentarzu parafialnym.

2024-06-12 14:42

Ocena: +9 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dowództwo Generalne RSZ: zmarł żołnierz raniony nożem na granicy z Białorusią

[ TEMATY ]

zmarły

straż graniczna

żołnierz

Karol Porwich/Niedziela

Żołnierz raniony pod koniec maja na granicy z Białorusią zmarł w czwartek w godzinach popołudniowych w szpitalu w Warszawie – poinformowało Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych.

"Z przykrością informujemy, że 6 czerwca w godzinach popołudniowych w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie, otoczony wsparciem rodziny i żołnierzy, zmarł ugodzony nożem żołnierz 1. Brygady Pancernej" - poinformowało DGRSZ we wpisie na platformie X.

CZYTAJ DALEJ

Polskie Radio rezygnuje z transmisji Mszy św. dla marynarzy. Kolejny przykład walki z Kościołem?

2024-07-11 18:05

[ TEMATY ]

Msza

Adobe Stock

Komisja gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej oczekuje wyjaśnień od Ministerstwa Kultury i władz Polskiego Radia, które od sierpnia nie będzie już transmitowało Mszy św. dla marynarzy i rybaków. Msze odbywają się w kościele pw. św. Elżbiety w Gdańsku. Czy to kolejny przykład walki z Kościołem?

„Na morzach i oceanach pływa ponad 30 tysięcy polskich marynarzy. Nie wiem, jak wielu z nich wsłuchuje się w tę audycję. No bo jeżeli słucha ich pięć osób, może rzeczywiście nie ma to sensu, ale musielibyśmy móc komuś te pytania zdać. W piśmie od pana likwidatora Polskiego Radia nie ma nawet takich bardzo podstawowych informacji” – powiedział Kacper Płażyński (PiS) podczas posiedzenia komisji gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej w czwartek.

CZYTAJ DALEJ

Duchowe pielgrzymowanie na Jasną Górę

2024-07-12 15:19

Michalina Stopka

Trwają zapisy na 44. Pieszą Pielgrzymkę Wrocławską na Jasną Górę. Kto z różnych powodów nie może wyruszyć na trasę, może dołączyć do duchowego pielgrzymowania, zapisując się do gr. 16.

Tradycyjnie już mocną siłą Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę jest grupa 16 - duchowa. Jest to grupa, która swoją liczbą przewyższa ilość pielgrzymów idących do Tronu Pani Jasnogórskiej. Do jej grona należą osoby, które z różnych względów nie mogą fizycznie iść na Jasną Górę. Wynika to często z choroby, wieku, braku urlopu, opieką nad małymi dziećmi lub osobami starszymi itp. Pielgrzymi uczestniczący w pielgrzymce duchowo poprzez swoją modlitwę w intencjach pielgrzymki, pielgrzymów i swoi łączą się z tymi, którzy także w ich intencjach i intencji podążają na Jasną Górę. - Pielgrzymka nie istniałaby bez duchowego wsparcia. Każdego, kto z różnych przyczyn nie może pójść pieszo zapraszamy do duchowego uczestnictwa. W pierwszej kolejności należy zgłosić się do swojego księdza proboszcza, który zapisuje do tej grupy. Każda z parafii naszej archidiecezji otrzymał odpowiednie ku temu materiały. Następnie te listy trafiają do nas i pod koniec lipca materiały pielgrzymów duchowych trafią do konkretnej parafii - zaznacza Mariusz Kłak, odpowiadający na pielgrzymce za logistykę.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję